Na początku myślałem, żeby walnąć się łopatą za sam pomysł założenia bloga, lecz po krótkim namyśle stwierdziłem, że może być całkiem zabawnie. Drogi czytający/a te wypociny, jeżeli hasło “blog” kojarzy Ci się z różowymi dziewczynkami piszącymi o tym jak kochają poszczególne gwiazdki pop, i spodziewasz się tego tu to możesz spokojnie wyjść. Tylko zamknij potem drzwi bo nie chcę tu wpisów typu “łał, ale fajny masz blog. Wpadnij do mnie i skomentuj [tu wpisany adres strony]”. Możesz sobie nie zawracać dupy bo wiedz, że i tak nie wpadnę. To by było na tyle a teraz czas chyba omówić tematykę bloga. Otóż będę pisał o wszystkim co mnie denerwuje/irytuje/cieszy, a głównie o muzyce czy polityce bo są to tematy szczególnie interesujące.
Ostatnio wyciekła do prasy nagrana rozmowa Gudzowatego z Oleksym w której ten drugi mocno zaatakował polską lewicę. Taśmy mają około pół roku i z tego co wiem miała je posiadaniu prokuratura lub ktoś inny kto mógł rozpocząć śledztwo. Więc skoro nie ma śledztwa to dlaczego tyle mediów żeruje na tej aferze? Skoro nikt się tym nie zajął (i to za rządów PiSu który lewicy raczej nie lubi) to po co podejmować temat? By zwiększyć sprzedaż, rozumiem że chcemy mieć większe zyski ale nie aż takim kosztem. Jakiś poziom w końcu trzymać trzeba… Spotkałem się też z opinią, że skoro nie wyjaśniają sprawy to na pewno są winni. Ale co mają wyjaśniać tacy Olejniczak czy Szmajdziński? Temu, że jeden nie jest narcyzem a drugi bucem? To by było chyba z lekka niezbyt poważne… Tak więc wystosuję apel (mimo, że pewnie nikt, albo mało osób to czyta), zostawmy w spokoju taśmy Oleksego , niech nim zajmie się SLD a my pomyślmy jak naprawić państwo.
